| 9 serpentyn |
| #14 najtrudniejsze wzniesienie w regionie Friuli-Wenecja Julijska |
| #17 wzniesienia z największym przewyższeniem w regionie Friuli-Wenecja Julijska |
| #16 najdłuższe wzniesienie w regionie Friuli-Wenecja Julijska |
| #86 Średnio najbardziej strome wzniesienie w regionie Friuli-Wenecja Julijska |
Passo del Cason di Lanza z Paularo to podjazd znajdujący się w regionie Udine. Ma długość 15.2 km i pokonuje 1080 m przewyższenia ze średnim nachyleniem 7.1%, co daje wynik trudności 1056. Najwyższy punkt znajduje się na wysokości 1562 m nad poziomem morza. Użytkownicy Climbfinder opublikowali 1 recenzja tego podjazdu i zamieścili 6 zdjęcia.
Nazwy dróg: Strada del Passo Cason di Lanza & Passo del Cason di Lanza
4.0 przez TjemmeTo jest automatyczne tłumaczenie treści oryginalnie opublikowanej po angielsku.Chcieliśmy (moja dziewczyna i ja) zrobić tę wspinaczkę trzy lata temu, ale niestety tuż za wioską trwały roboty drogowe i nie było możliwości obejścia. Więc kiedy byliśmy tu po raz kolejny, było to na szczycie naszej listy. Jeździliśmy około 40 godzin tygodniowo przez dwa tygodnie w weneckich Dolomitach, więc podczas zdobywania tego podjazdu trochę cierpieliśmy, ale bawiliśmy się świetnie! Droga z Paularo jest od razu stroma i wąska. Po kilku zakrętach droga wchodzi w g�... więcej
Witamy! Jeśli chcesz się czymś podzielić koniecznie aktywuj Twoje konto. Mail weryfikacyjny znajdziesz w swojej skrzynce pocztowej.
Jeśli chcesz przesłać swoje zdjęcia, musisz założyć konto. Zajmuje to tylko 1 minutę i jest całkowicie darmowe.
Chcieliśmy (moja dziewczyna i ja) zrobić tę wspinaczkę trzy lata temu, ale niestety tuż za wioską trwały roboty drogowe i nie było możliwości obejścia. Więc kiedy byliśmy tu po raz kolejny, było to na szczycie naszej listy. Jeździliśmy około 40 godzin tygodniowo przez dwa tygodnie w weneckich Dolomitach, więc podczas zdobywania tego podjazdu trochę cierpieliśmy, ale bawiliśmy się świetnie! Droga z Paularo jest od razu stroma i wąska. Po kilku zakrętach droga wchodzi w gęsty las sosnowy i staje się jeszcze węższa przez większość podjazdu. Nawierzchnia drogi jest szorstka z powodu uszkodzeń spowodowanych przez mróz i zużycie. W tych częściach świata nieustannie trwają prace drogowe, więc warunki drogowe będą się różnić w zależności od sezonu. Podczas wspinaczki widzieliśmy worki z szybko naprawionym asfaltem leżące obok drogi. Nie spodziewaj się jednak świetnego asfaltu. Nachylenia są (bardzo) strome przez pierwsze pięć lub więcej kilometrów, a następnie spory odcinek w dół pozwala na regenerację. Druga część wspinaczki rozpoczyna się na alpejskiej łące, by powrócić do lasu i jest ogólnie mniej stroma, ale nadal ma kilka dość trudnych odcinków do pokonania. Podczas wspinaczki można podziwiać piękne krajobrazy, droga przechodzi przez mały tunel i ma w sobie ogólny urok, który sprawia, że jest dla mnie atrakcyjna. Stare konstrukcje drogowe, mosty, wodospady, strażnicy (i ich brak) itp. Brak tu również ruchu ulicznego, jak na większych przełęczach. W weekendy ruch jest niewielki, głównie turyści dojeżdżający do szlaków. W ogóle mi to nie przeszkadzało, kierowcy generalnie bardzo uważają na rowerzystów. Warto wspomnieć, że droga w dół do Pontebba jest oficjalnie zamknięta. Obowiązuje to od czerwca 2024 roku. Istnieją blokady drogowe, które można łatwo ominąć rowerem, ale nie bez powodu. Odcinek znajdujący się zaledwie dwa kilometry od przełęczy jest poważnie uszkodzony przez erozję. Podróżuj na własne ryzyko i bądź bardzo ostrożny, jeśli zamierzasz przejechać! Cała droga w dół do Pontebba jest w bardzo złym stanie, więc nie ma mowy o szybkim zjeździe podczas relaksu, ale o bardzo uważnym i zdecydowanym zjeździe. To wspinaczka dla szczególnej publiczności. Piękno jest w oku patrzącego, oczywiście dotyczy to również tras rowerowych i podjazdów. Lubię wyzwania w szerszym zakresie niż tylko metry wysokości czy stopnie wspinaczki. Jeżdżę na rowerze szosowym tam, gdzie wielu wolałoby zabrać rower gravelowy. Mam też ponadprzeciętne umiejętności prowadzenia. Jeśli nie lubisz jeździć po utartych szlakach i lubisz "ukryte perełki", to jest to skarb, który możesz znaleźć.
We (my girlfriend and I) wanted to do this climb three years ago but sadly there were roadworks going on just outside the village, and there was no workaround possible. So when we were here once again it was at the top of our list. We’ve been riding for about 40 hours a week for two weeks in the Venetian Dolomites so when conquering this climb we suffered a bit, but enjoyed ourselves immensely! The road up from Paularo is steep right away and narrow as well. After a few turns the road enters a dense pine forest and gets even narrower for the majority of the climb. Road surface is rough through frost damage and wear. Roadwork is continuously going on in these parts of the world so the road conditions will vary from season to season. When we were climbing we saw the bags with quick repair tarmac lying besides the road. Don’t expect great tarmac though. The gradients are (very) steep for the first five or so km’s, then a substantial section downhill allows for some recuperation. The second part of the climb starts out on an alpine meadow to return to the forest and is less steep in general, but still has some pretty hard sections to conquer. Along the climb there are beautiful scenes to be seen, the road passes through a small tunnel and there is a general charm about it that makes it appealing to me. Old road constructions, bridges, waterfalls, guarding (and lack there of) etcetera. Also a lack of traffic whizzing by like on a bigger pass. In the weekends there is a bit of traffic, mostly hikers driving op to the trails. Didn’t bother me at all, the drivers are generally very attentive to cyclists. Good to mention is that the road down to Pontebba is officially closed. This is in order since June 2024. There are roadblocks which can easily be passed by bike, but there for a reason. A section just two kilometres from the pass, suffers severe damage caused by erosion. Travel at your own risk and be very careful if you’re going to go through! The whole way down to Pontebba is in a very bad shape so no whizzing down while relaxing, but very attentive and decisive descending. This is a climb for a particular public. Beauty is in the eye of the beholder, this obviously goes for cycling routes and climbs as well. I like to be challenged in more ways than just altitude meters or climbing grades. I go with a road bike where many would rather bring a gravel bike. And have handling skills that are above average. If you are in for not so middle of the road riding and enjoy ‘hidden gems’, then this is a possible treasure for you to be found.
| 7 km/h | 02:10:24 |
| 11 km/h | 01:22:59 |
| 15 km/h | 01:00:51 |
| 19 km/h | 00:48:02 |
Ta strona jest lepsza w aplikacji