| Szuter |
| #89 najtrudniejsze wzniesienie w regionie Owernia-Rodan-Alpy |
| #39 wzniesienia z największym przewyższeniem w regionie Maurienne |
| #49 najdłuższe wzniesienie w regionie Maurienne |
| #38 Średnio najbardziej strome wzniesienie w regionie Savoie |
L'Arpont z La Maurienne to podjazd znajdujący się w regionie Maurienne. Ma długość 9 km i pokonuje 797 m przewyższenia ze średnim nachyleniem 8.8%, co daje wynik trudności 943. Najwyższy punkt znajduje się na wysokości 1629 m nad poziomem morza. Użytkownicy Climbfinder opublikowali 1 recenzja tego podjazdu i zamieścili 15 zdjęcia.
Nazwy dróg: Route d'Orelle (D215C) (D 215C), Route d'Orellette & Piste de l'Arpont
4.0 przez CromagnonTo jest automatyczne tłumaczenie treści oryginalnie opublikowanej po francusku.943 punkty za 9 km!!!? Zastanawiające. A potem te wszystkie zakręty i zakręty na mapie, sprawiają, że chcesz. Profil jest nieco onieśmielający: szuter na 10% z maksimum do 21,8%! Pierwsza część idzie bardzo dobrze. Droga jest całkiem dobra, a nachylenia są poważne, ale rozsądne. Potem pojawia się ten ładny czerwony znak "L'Arpont" i zaczyna się naprawdę mocno wspinać, ale droga pozostaje dobra... No, kilkadziesiąt metrów. Potem zaczynają się pr... więcej
Witamy! Jeśli chcesz się czymś podzielić koniecznie aktywuj Twoje konto. Mail weryfikacyjny znajdziesz w swojej skrzynce pocztowej.
Jeśli chcesz przesłać swoje zdjęcia, musisz założyć konto. Zajmuje to tylko 1 minutę i jest całkowicie darmowe.
943 punkty za 9 km!!!?
Zastanawiające.
A potem te wszystkie zakręty i zakręty na mapie, sprawiają, że chcesz.
Profil jest nieco onieśmielający: szuter na 10% z maksimum do 21,8%!
Pierwsza część idzie bardzo dobrze.
Droga jest całkiem dobra, a nachylenia są poważne, ale rozsądne.
Potem pojawia się ten ładny czerwony znak "L'Arpont" i zaczyna się naprawdę mocno wspinać, ale droga pozostaje dobra...
No, kilkadziesiąt metrów.
Potem zaczynają się prawdziwe zmagania: to poważny szuter, szuter, który oferuje wszystkie rodzaje szutru i oczywiście nachylenia szaleją!
Jest ciężko. Ostatnie 4 kilometry są naprawdę trudne.
Trzeba nieustannie obserwować przednie koło, starając się przewidzieć jak najmniej kamienistą trajektorię. Zakręty są trudne, zwłaszcza że przecinają je wąwozy i trasy 4x4.
Wspinasz się w absurdalnym tempie, ale się wspinasz. Niektóre odcinki są nieco łatwiejsze niż inne.
Na koniec trudny odcinek w strefie 16%: jest tak kamienisty, że opony tracą przyczepność.
Mijamy dziesiątki wąwozów odprowadzających wodę. Przerywają one zjazd, który w każdym razie odbywa się powoli w trybie próbnym.
Oczywiście ta leśna ścieżka jest odludna. Nikt nie zobaczy, jak przedzierasz się przez kamienie.
Mówiąc o kamieniach, nie wiem, jak skały nie spadają. Poza tym nie ma dowodów na to, że pozostają na miejscu.
Na szczycie znajduje się znak wskazujący, że dotarłeś do ładnej małej chatki, która prawdopodobnie jest gîte.
Ta wspinaczka to kawał dobrej roboty, świetne wyzwanie dla tych, którzy lubią żwir i strome nachylenia.
L'Arpont, straszne czy pyszne?
Okropny ORAZ pyszny!
Decyzja należy do Ciebie.
Zdjęcia pomogą ci zdecydować, czy jesteś na to gotowy.
PS: Jechałem na rowerze szosowym wyposażonym w 4-sezonowe opony Continental 23 mm.
Krótko mówiąc, jest OK, jeśli motywuje Cię tego typu nietypowa wspinaczka.
Tak daleko, tak blisko Galibier...
943 points pour 9km !?!?
Ça interpelle.
Et puis tous ces lacets sur la carte, ça donne envie.
Le profil intimide quelque peu : du gravel à 10% avec un maximum jusqu’à 21,8% !
La première partie se passe très bien.
La route est plutôt très bonne et les pourcentages sont sérieux, mais raisonnables.
Et puis voilà que surgit ce joli panneau rouge « L’Arpont » et là, ça se met à grimper vraiment fort, mais la route reste bonne…
Enfin, quelques dizaines de mètres.
Puis, les vraies hostilités débutent : c’est bien du gravel et du sérieux, du gravel qui propose tous les formats de cailloux et évidemment, afin que la fête soit complète, les pourcentages s’affolent !
C’est costaud. Les 4 derniers kilomètres sont franchement éprouvants.
Il faut surveiller sa roue avant en permanence tout en prenant soin d’anticiper sur la trajectoire la moins caillouteuse.
Les virages sont difficiles notamment parce qu’ils sont creusés par les ravinements et les traces de 4x4.
On grimpe à une cadence proprement ridicule, mais on grimpe. Certains tronçons sont un peu plus faciles que d’autres.
Sur la fin, un passage difficile dans la zone à 16% : c’est si caillouteux que les pneus perdent toute adhérence.
On croise des dizaines de rigoles d’évacuation d’eau. Elles ponctuent la descente qui, de toute façon, se fait lentement en mode trial.
Bien entendu, cette piste forestière est déserte. Personne ne vous verra vous tortiller pour vous faufiler à travers les caillasses…
En parlant de cailloux, je ne sais pas comment les roches ne se décrochent pas des parois. D’ailleurs, rien ne prouve qu’elles tiennent en place…
Là-haut, un panneau matérialise l’arrivée devant une jolie petite bicoque qui est sans doute un gîte.
Cette montée est un joli morceau, un beau défi pour qui aime le gravel et les forts dénivelés.
L’Arpont, horrible ou délicieux ?
Horrible ET délicieux !
Ce sera à chacun d’en juger.
Les photos vous aideront à décider si vous êtes volontaire.
PS : je suis monté avec un vélo de route équipé de Continental 4 saisons en 23mm.
Bref, ça passe, si on est motivé par ce type d’ascensions atypiques.
Si loin, si proche du Galibier…
| 7 km/h | 01:17:21 |
| 11 km/h | 00:49:13 |
| 15 km/h | 00:36:06 |
| 19 km/h | 00:28:30 |
Ta strona jest lepsza w aplikacji