Monte Tomba z Caniezza to podjazd znajdujący się w regionie Treviso. Ma długość 5.9 km i pokonuje 597 m przewyższenia ze średnim nachyleniem 10.1%, co daje wynik trudności 739. Najwyższy punkt znajduje się na wysokości 856 m nad poziomem morza. Użytkownicy Climbfinder opublikowali 7 recenzje tego podjazdu i zamieścili 9 zdjęcia.
Nazwa drogi: Via Monte Tomba
4.0 przez dema86To jest automatyczne tłumaczenie treści oryginalnie opublikowanej po włosku.Podjazd, niszczycielski, z powodu błędu w planowaniu myślałem, że jest znacznie łatwiejszy (pomyliłem się z danymi z innego podjazdu, który planowałem), nachylenie ponad 15% i blisko 20% przez dużą część podjazdu, nigdy nie odpuszcza. Zatrzymałem się 3 razy i trudno było wrócić na pedały... często jest tam listowie, droga jest bardzo wąska, więc należy mieć nadzieję, że jest mało samochodów. Nie polecam zjazdu, lepiej wybrać zjazd do Pederobby... Sceneria na sz... więcej
Witamy! Jeśli chcesz się czymś podzielić koniecznie aktywuj Twoje konto. Mail weryfikacyjny znajdziesz w swojej skrzynce pocztowej.
Jeśli chcesz przesłać swoje zdjęcia, musisz założyć konto. Zajmuje to tylko 1 minutę i jest całkowicie darmowe.
Podjazd na Monte Tomba od strony Pieve di Caniezza to bolesna agonia, już od pierwszych kilku podjazdów. Jadąc z Possagno i docierając do Caniezzy, można dotrzeć do początku podjazdu po skręceniu w lewo, podążając za znakami. Po zaledwie kilku pedałowaniach dociera się do dużego znaku, który ogłasza początek piekła, ponieważ w mgnieniu oka nachylenie staje się prawie niemożliwe, a po nieco ponad kilometrze wspinaczki zaczyna się prawdziwe cierpienie: ta pośrednia część podjazdu zapiera dech w piersiach, nadmiernie obciąża ciało i nigdy nie pozwala złapać oddechu. Przez 3 km nigdy nie spada poniżej dwucyfrowej wartości, a maksymalne nachylenia wielokrotnie dotykają 16%-17%, najpierw z długą i wyczerpującą prostą drogą, a następnie z prawdziwym początkiem zakrętów, które pozwalają złapać oddech tylko na kilka sekund.
Największą trudnością podjazdu z Pieve di Caniezza jest właśnie jego faza pośrednia, a prawdziwym wyzwaniem jest utrzymanie stopy na ziemi, jadąc z minimalną prędkością i praktycznie utrzymując zygzakowaty wzór.
Na szczęście po 4,5 km droga, pozostając wąską i często "brudną" z liśćmi i kasztanami, zaczyna się wyrównywać, najpierw nieznacznie, a następnie dość zdecydowanie. Ostatni kilometr pozwala nabrać prędkości, aż do placu, na którym znajduje się pomnik żołnierzy alpejskich, który oferuje rowerzyście wybór po dotarciu do rozwidlenia: w lewo jest droga prowadząca w kierunku Grappa, podczas gdy w prawo jest ostatni zakręt, przed ostatnimi 200 metrami do szczytu, dość wymagająca prosta, która prowadzi do małego kościółka i samego szczytu, na wysokości nieco ponad 850 metrów.
Wspinaczka na górę Tomba jest zalecana dla wyszkolonych i przygotowanych rowerzystów, ale wysiłek wynagradza słodki widok na czarujący i dziewiczy krajobraz, podczas gdy na szczycie można "oddychać" historią miejsca, które było sceną śmierci i cierpienia w latach Wielkiej Wojny.
L'ascesa del Monte Tomba dal versante di Pieve di Caniezza è una sofferta agonia, fin dalle prime pedalate. Arrivando da Possagno e giunti presso Caniezza, è possibile giungere all'imbocco della salita dopo avere svoltato a sinistra, seguendo le indicazioni. Dopo poche pedalate, si giunge quindi al grande cartello che annuncia l'inizio dell'inferno dato che, in men che non si dica, le pendenze da dure diventano quasi impossibili e, dopo poco più di un km di ascesa, inizia la sofferenza vera: questa parte intermedia di salita infatti non concede respiro, stressa oltremodo il fisico e non consente mai di spezzare il fiato. Per 3 km non si scende mai sotto la doppia cifra e le pendenze massime sfiorano ripetutamente il 16%-17%, dapprima con una lunga ed estenuante stradina dritta e poi con l'inizio vero e proprio dei tornanti, che consentono solo per pochi secondi di prendere fiato.
La grande difficoltà della salita da Pieve di Caniezza è proprio la sua fase intermedia e la vera sfida consiste nel riuscire a non mettere il piede a terra, pur procedendo a velocità minime e praticamente mantenendo un andamento a zig-zag.
Dopo il km 4,5 per fortuna la strada, pur mantenendosi stretta e spesso "sporca" di fogliame e castagne, comincia a spianare, prima leggermente e poi piuttosto decisamente. L'ultimo km consente di prendere velocità fino al raggiungimento del piazzale che ospita il monumento degli alpini, che offre al ciclista la possibilità di scelta, giunto al bivio: a sinistra si apre la strada che conduce verso il Grappa, mentre a destra si può affrontare l'ultima curva, prima dei 200 metri finali fino in cima, un rettilineo piuttosto impegnativo che conduce fino alla Chiesetta e alla vetta vera e propria, a un'altitudine di poco più di 850 m.
L'esperienza della salita del monte Tomba è consigliabile a ciclisti allenati e preparati, ma la fatica è ripagata dalla dolce visuale di un paesaggio incantevole e incontaminato, mentre in vetta è possibile "respirare" la storia di un luogo che è stato teatro di morte e sofferenza, durante gli anni della Grande Guerra.
Podjazd pokonany na rowerze szosowym na jednym wdechu, piękny, ekscytujący dla wysiłku, trudny rower, ale wolę go pod górę niż w dół. Trudny test dla tych, którzy chcą doświadczyć mocnych nachyleń, jest szansa na złapanie oddechu dzięki obecnym zakrętom, ale są miejsca, w których osiągasz limit. Polecam jednak wraz z dużą dawką odwagi
Salita fatta in bici da corsa tutta d'un fiato, bella, emozionante per la fatica, moto dura ma la preferisco in salita che in discesa. Dura prova per chi vuole sperimentare pendenze dure, c'è possibilità di prendere fiato coi tornanti presenti ma ci sono posti dove si arriva al limite. Comunque la consiglio assieme ad una buona dose di coraggio
Niesławna wspinaczka, jeden kilometr w międzyczasie ze stałym nachyleniem powyżej 16%, bez odpoczynku aż do samego szczytu. 5 km bólu, ale na koniec wspaniały widok i ogromna satysfakcja
Salita infame, un km in mezzo con pendenze fisse sopra il 16%, nessun riposo fino quasi alla cima. 5km di dolore ma alla fine un gran bel panorama e gran soddisfazione
Cóż to był za wysiłek! Zdusił mnie w zarodku już od pierwszych stromych zakrętów, a potem jakoś udało mi się dotrzeć do końca. Niewielu rowerzystów i samochodów tędy przejeżdża, pomimo doskonałego asfaltu, być może dlatego, że droga jest nieco wąska i trudna.
Na pewno zrobię to jeszcze raz, z bardziej zwinnymi przełożeniami ;)
Che fatica questa salita! Mi ha stroncato subito fin dai primi ripidissimi tornanti, poi in qualche modo annaspando sono arrivato alla fine. Non molti ciclisti né auto passano di qui, nonostante l'asfalto ottimo, forse perché la strada un po' stretta e difficoltosa.
La rifarò sicuramente, con rapporti più agili ;)
Fantastyczny podjazd, który najlepiej pokonać z Alano di Piave. Ma 6 km długości i średnie nachylenie 9% na tej trasie, choć są też bardziej strome podjazdy i mniej strome odcinki. Widziałem tylko 2 samochody na podjeździe, na którym znajdowały się znaki informujące o zamknięciu drogi z powodu robót drogowych, choć ich nie było. Nawierzchnia drogi jest miejscami nieco zniszczona, ale nie jest źle. Widoki ze szczytu są spektakularne, patrząc na północ w kierunku Dolomitów i na południe w kierunku równin weneckich. Upewnij się, że unikniesz zjazdu 20-25% do Caniezza!
A fantastic climb best done I think from Alano di Piave. It is 6km long with an average gradient of 9% using this route though there are steeper ramps and also less steep sections to recover. I saw 2 cars only on the ascent there were signs saying road closed due to roadworks though there were none. The road surface is a bit broken in places but not too bad. The views from the top are spectacular looking north towards the Dolomites and south towards the Venetian plains. Make sure you avoid the 20 to 25% descent to Caniezza!
Podjazd, niszczycielski, z powodu błędu w planowaniu myślałem, że jest znacznie łatwiejszy (pomyliłem się z danymi z innego podjazdu, który planowałem), nachylenie ponad 15% i blisko 20% przez dużą część podjazdu, nigdy nie odpuszcza. Zatrzymałem się 3 razy i trudno było wrócić na pedały... często jest tam listowie, droga jest bardzo wąska, więc należy mieć nadzieję, że jest mało samochodów. Nie polecam zjazdu, lepiej wybrać zjazd do Pederobby... Sceneria na szczycie Monte Tomba jest bardzo piękna, więc jeśli chcesz podjąć duży wysiłek, raz w życiu, warto, ale tylko jeśli jesteś w masochistycznym nastroju.
Salita, devastante, per errore di pianificazione pensavo fosse molto più semplice (mi ero confuso coi dati di un'altra salita che stavo programmando), pendenze superiori al 15% e vicine al 20% per larghi tratti della salita, non molla mai. Mi sono fermato 3 volte ed è stato complicato anche risalire sui pedali... spesso c'è fogliame, la strada è molto stretta quindi c'è da augurarsi di trovare poche auto. Sconsiglio di farla in discesa, meglio optare per la discesa a Pederobba... Il paesaggio in cima al Monte Tomba è molto bello, quindi se volete fare una gran fatica, una volta nella vita, merita, ma soltanto se siete in un mood masochista.
Zjechałem z tej wspinaczki sam, co nie jest zalecane. Jest to bardzo stroma trasa (20-22%) z wieloma ostrymi zakrętami. Dla jednego z naszej grupy doprowadziło to do uszkodzenia przedniego koła, które za bardzo się nagrzewało (hamulce obręczowe). Myślę, że pod górę to też spore wyzwanie.
Deze klim heb ik alleen afgedaald, wat geen aanrader is. Dit is zeer steil (20-22%) met veel haarspeltbochten. Bij een van ons groepje leidde dit tot een kapot voorwiel die te heet werd (velgremmen). Ik denk dat het omhoog ook een hele uitdaging is.
| 7 km/h | 00:50:39 |
| 11 km/h | 00:32:14 |
| 15 km/h | 00:23:38 |
| 19 km/h | 00:18:39 |
Ta strona jest lepsza w aplikacji