Lammersdorfer Hütte to podjazd znajdujący się w regionie Karyntia. Ma długość 5.1 km i pokonuje 803 m przewyższenia ze średnim nachyleniem 15.8%, co daje wynik trudności 1312. Najwyższy punkt znajduje się na wysokości 1662 m nad poziomem morza. Użytkownicy Climbfinder opublikowali 5 recenzje tego podjazdu i zamieścili 18 zdjęcia.
5.0 przez JoostfietstTo jest automatyczne tłumaczenie treści oryginalnie opublikowanej po holendersku.Fantastyczna, ale bardzo trudna wspinaczka. Ale warto z tego właśnie powodu. Asfalt w pierwszej części jest bardzo dobry, ale potem umiarkowany w kierunku szczytu. Jest to jeden z niewielu podjazdów, na których przyjemnie jest jechać wśród drzew, ponieważ i tak robi się bardzo gorąco z powodu wysiłku i niewielkiego wiatru. Na szczycie znajduje się bardzo przytulna górska chatka i wspaniały widok. Zjazd nie jest już tak przyjemny, ponieważ cały czas się hamuje, a wąwozy do od... więcej
Witamy! Jeśli chcesz się czymś podzielić koniecznie aktywuj Twoje konto. Mail weryfikacyjny znajdziesz w swojej skrzynce pocztowej.
Jeśli chcesz przesłać swoje zdjęcia, musisz założyć konto. Zajmuje to tylko 1 minutę i jest całkowicie darmowe.
Wjechaliśmy na szczyt 30 czerwca 2026 r. Wyruszyliśmy o godz. 8:30, bo o tej porze podjazd jest jeszcze w większości w cieniu. Oprócz długich wyścigów granfondo o długości >200 km i przewyższeniu >4000 hm, bardzo lubię też tego typu podjazdy. To prawdziwe wyzwanie, bo wiadomo, że jak już trzeba zejść z roweru, to trudno jest ponownie ruszyć ze względu na stromość podjazdu. Tuż za małą stacją poboru opłat (bezpłatną dla rowerzystów) nachylenie osiąga wartości znacznie powyżej 10%. Pierwszy kilometr prowadzi początkowo po gładkim jak bilard asfalcie; potem jakość nawierzchni się pogarsza (choć wciąż jest świetna w porównaniu z naszymi belgijskimi Ardenami!) i regularnie pojawiają się rowki wodne o szerokości 10–15 cm, które stanowią dodatkowe wyzwanie na tym stromym podjeździe. Tylko na kilku zakrętach nachylenie spada do 13% i można niemal odnieść wrażenie, że znów jedzie się po płaskim terenie, ale trwa to bardzo krótko – wystarczająco długo, by szybko napić się z bidonu. Nachylenie pozostaje strome aż do ostatniego metra, kiedy to z wielką dumą i satysfakcją parkujesz rower na tarasie małej, ale bajkowej chatki Lammersdorfer i przyjmujesz gratulacje od ludzi, którzy wyprzedzili cię samochodem. Podjazd jest podobny do Kitzbühel Horn, ale osobiście uznałem Monte Zoncolan za jeszcze trudniejszy; zapewne dlatego, że Zoncolan jest dwa razy dłuższy i ma dodatkowe 400 m przewyższenia. Zjazd nie jest przyjemny aż do kilometra przed bramką poboru opłat, ponieważ trzeba nieustannie hamować i ponownie pokonywać liczne rynny wodne. Ostatni kilometr przed bramką poboru opłat ma mniej zakrętów, nie ma rowów, a na śliskim asfalcie można na chwilę zwolnić hamulce, ale trzeba pamiętać, że bardzo szybko nabiera się sporej prędkości! Jestem bardzo zadowolony z tego doświadczenia!!
Omhoog gefietst op 30 juni 2026. Gestart om 8u30 omdat dan de helling nog grotendeels in de schaduw ligt. Naast de lange granfondo’s met >200km en >4000hm hou ik ook ontzettend veel van dit soort beklimmingen. Het vormt een uitdaging omdat je weet dat eens je van de fiets moet je moeilijk weer kan starten door de steilte van de helling. Net na het tol-stationnetje (vrij voor fietsers) stijgen de percentages dik in de dubbele cijfers. De eerste kilometer gaat aanvankelijk over biljart vlak asfalt ; nadien wordt het minder van kwaliteit (nog steeds super in vergelijking met onze Belgische Ardennen hoor !) en krijg je ook met regelmaat de 10-15cm brede watergeulen die een extra uitdaging vormen op deze steile beklimming. Enkel in een paar bochten zakt het percentage tot een 13% en krijg je bijna het gevoel dat je weer op het vlakke rijdt maar dat is maar heel kort ; net genoeg om snel even van je bidon te drinken. Het blijft steil tot de laatste meter als je je fiets met grote trots en voldoening parkeert op het terras van het kleine doch sprookjesachtige Lammersdorfer hutje en de felicitaties van de mensen die je met de auto voorbij reden mag aanvaarden. De beklimming is vergelijkbaar met de Kitzbuhel Horn maar persoonlijk vond ik de Monte Zoncolan nog moeilijker ; allicht doordat de Zoncolan dubbel zo lang is en nog eens 400hm extra heeft. De afdaling is tot een kilometer voor de tolpoort niet leuk doordat je continu moet remmen en opnieuw de zovele watergeulen moet passeren. De laatste kilometer voor de tolpoort heeft minder bochten, geen geulen en op het gladde asfalt kan je de remmen even lossen maar weet dat je heel snel behoorlijk wat speed maakt ! Super blij met deze ervaring !!
Fantastyczna, ale bardzo trudna wspinaczka. Ale warto z tego właśnie powodu. Asfalt w pierwszej części jest bardzo dobry, ale potem umiarkowany w kierunku szczytu. Jest to jeden z niewielu podjazdów, na których przyjemnie jest jechać wśród drzew, ponieważ i tak robi się bardzo gorąco z powodu wysiłku i niewielkiego wiatru. Na szczycie znajduje się bardzo przytulna górska chatka i wspaniały widok. Zjazd nie jest już tak przyjemny, ponieważ cały czas się hamuje, a wąwozy do odprowadzania wody deszczowej są irytujące. Ale zatrzymywanie się od czasu do czasu, aby pozwolić hamulcom ostygnąć i cieszyć się widokiem, nie jest karą!
Fantastische maar zeer zware klim. Maar juist daarom de moeite waard. Het asfalt in het eerste deel is heel goed, maar daarna matig richting de top. Dit is een van de weinige klimmen waar het fijn is dat je tussen de bomen fietst omdat je het toch al erg warm krijgt met de inspanning en weinig rijwind. Op de top is een hele gezellige berghut en een prachtig uitzicht. De afdaling is minder omdat je alleen maar aan het remmen bent en de geulen voor de regenwaterafvoer irritant zijn. Maar af en toe stoppen om de remmen te laten afkoelen en van het uitzicht te genieten is geen straf!
6 km bardzo równomiernie przy prawie 20% - bardzo wyczerpujące lub bardzo medytacyjne w zależności od ustawienia.
6km sehr gleichmäßig mit fast 20% - je nach Einstellung sehr zermürbend bis sehr meditativ.
Według Fiets500 ten podjazd jest (zdecydowanie) najbardziej stromy w Europie. Profil mówi wystarczająco dużo, ale nie wszystko. Już od pierwszego metra podjazd toczy się po (w miarę dobrej) drodze. Jest to atak na kolana i plecy, ponieważ cała gibkość znika od pierwszego skoku pedału. Na ostatnich kilometrach zostajesz nagrodzony za swoją agonię, gdy jesteś traktowany przez kilka oszałamiających panoram. Na szczycie można odpocząć i cieszyć się przekąską i napojem. Jeden, na który można spojrzeć z dumą, gdy się go pokonało!
Volgens Fiets500 is deze klim (met voorsprong) de steilste van Europa. Het profiel zegt genoeg, maar niet alles. Vanaf de eerste meter is het ploeteren en zwalpen over de (redelijk goede) weg. Het is een aanslag op je knieën en rug, want alle souplesse verdwijnt vanaf de 1ste pedaalslag. In de slotkilometers word je beloond voor je lijdensweg, wanneer je getrakteerd wordt op meerdere prachtige panorama's. Op de top kan je rustig nagenieten van een hapje en een drankje. Eentje om met trots op terug te kijken wanneer je het gehaald hebt!
Lammersdorferhütte to także jeden z osławionych "potworów karynckich". Jestem skłonny powiedzieć "a jednak się rusza"; czasem miałem wrażenie, że korba się zatrzymała...
Jeśli chcesz, żeby było krótko i naprawdę brutalnie, to jest to miejsce dla Ciebie. Trening KA przy ~40 obr/min - to jest idealna górka.
I ładny przykład na to, że liczby wymierne i wyliczone z nich "punkty kredytowe" i stopnie twardości mogą być zwodnicze. Mój subiektywny odbiór ocenia to ~6km Lammersdorfer Hütte jako co najmniej równe 17km Oscheniksee.
Krótki opis. Od jeziora Millstätter See zaczyna się całkiem normalnie. Po kilku zakrętach i pokonaniu kilku metrów wysokości drogę wskazuje znak do Lammersdorfer Almstraße. Potem zaczyna się inferno, a najpóźniej za bramką poboru opłat (rowerzyści za darmo) trzeba najpierw znaleźć klub S&M, który oferuje coś porównywalnego 😉
Auch die Lammersdorferhütte gehört zu den berüchtigten „Kärtner Monstern“. Ich bin geneigt zu sagen „und sie bewegt sich doch“; mitunter hatte ich das Gefühl, dass die Kurbel stehenblieb...
Wer‘s kurz und dafür richtig brutal möchte, der ist hier richtig. KA-Training bei ~40 U/m - hier ist der perfekte Berg.
Und ein schönes Beispiel dafür, dass messbare Zahlen und daraus ermittelte „Creditpoints“ und Härtegrade trügerisch sein können. Meine subjektive Wahrnehmung schätzt diese ~6km Lammersdorfer Hütte mit den 17km Oscheniksee als mindestens gleichwertig ein.
Kurze Beschreibung. Vom Millstätter See aus geht es recht normal los. Nach einigen Kurven und überwundenen Höhenmeter weist ein Schild zur Lammersdorfer Almstraße den Weg. Dann beginnt das Inferno und spätestens nach der Mautschranke (Radfahrer frei) muss man erstmal einen SM-Club finden, der Vergleichbares bietet 😉
| 7 km/h | 00:43:35 |
| 11 km/h | 00:27:44 |
| 15 km/h | 00:20:20 |
| 19 km/h | 00:16:03 |
Ta strona jest lepsza w aplikacji