| Ukryty klejnot |
| #65 najtrudniejsze wzniesienie w regionie Hainaut |
| #59 wzniesienia z największym przewyższeniem w regionie Pays des Collines |
| #32 Średnio najbardziej strome wzniesienie w regionie Pays des Collines |
Bousée z Sartiau to podjazd znajdujący się w regionie Pays des Collines. Ma długość 1.1 km i pokonuje 67 m przewyższenia ze średnim nachyleniem 5.8%, co daje wynik trudności 55. Najwyższy punkt znajduje się na wysokości 113 m nad poziomem morza. Użytkownicy Climbfinder opublikowali 8 recenzje tego podjazdu i zamieścili 1 zdjęć.
Nazwa drogi: Rue Sartiau
5.0 przez IsenoudTo jest automatyczne tłumaczenie treści oryginalnie opublikowanej po holendersku.To naprawdę ukryty klejnot! Na początku łagodnie wznosi się w górę. Kiedy jednak myślisz, że już prawie zjechałeś, pojawia się kolejna stroma nuta końcowa. Na szczyt dociera się zadyszanym, ale nagrodą są piękne widoki.... więcej
Witamy! Jeśli chcesz się czymś podzielić koniecznie aktywuj Twoje konto. Mail weryfikacyjny znajdziesz w swojej skrzynce pocztowej.
Jeśli chcesz przesłać swoje zdjęcia, musisz założyć konto. Zajmuje to tylko 1 minutę i jest całkowicie darmowe.
To naprawdę ukryty klejnot! Na początku łagodnie wznosi się w górę. Kiedy jednak myślisz, że już prawie zjechałeś, pojawia się kolejna stroma nuta końcowa. Na szczyt dociera się zadyszanym, ale nagrodą są piękne widoki.
Dit is echt een verborgen juweeltje! Slingert in het begin rustig omhoog. Wanneer je denkt dat je er bijna vanaf bent, komt er echter nog een steile eindnoot. Je komt puffend boven, maar wordt beloond met mooie uitzichten.
Wspaniała wspinaczka! Zwłaszcza na ostatnich zakrętach dotarcie na szczyt to naprawdę ciężka praca. Najpierw między domami na umiarkowanej nawierzchni. Gdy tylko skręcisz w prawo, wjedziesz między drzewa. Ukryty klejnot!
Zalige klim! Zeker in de laatste bochten is het echt hard werken om boven te geraken. Eerst tussen de huizen over een matig wegdek. Vanaf je naar rechts afdraait rijd je tussen de bomen. Verborgen pareltje!
Niewiarygodnie trudna wspinaczka jak na mój rozmiar (1m95, 100kg), ale i tak się udało. Było miło, nawet jeśli naprawdę nie mogłem się na tym skoncentrować 👀
Ascension incroyablement difficile pour mon gabarit (1m95, 100kg) mais c'est tout de même passé. C'était joli même si je n'ai vraiment pas pu me concentrer dessus 👀
Bardzo przyjemna wspinaczka: staje się coraz trudniejsza i bardziej stroma. Ostatni odcinek jest dość rozczarowujący. Bardzo ładna i spokojna okolica. Tylko trochę kamyków i trochę błota na trasie na początku wspinaczki. Gorąco polecam.
Heel leuke klim: het wordt steeds lastiger en steiler naarmate je de klim vordert. Laatste stuk valt best wel tegen. Zeer mooie en rustige omgeving. Enkel wat steentjes en wat modder op de baan in het begin van de klim. Een echte aanrader.
Niezła wspinaczka do zrobienia. Jedzie się przez piękne rolnicze okolice. Najpierw jest fałszywie płasko, a potem robi się naprawdę wspinaczkowo, gdy zbliżasz się do drzew. Zachowaj trochę sił na koniec, ponieważ ostatnie 100 m jest strome.
Leuke klim om te doen. Je fietst door een prachtige landbouwomgeving. Eerst gaat het nog vals plat, daarna wordt het echt klimmen wanneer je in de buurt van de bomen komt. Houdt wat over voor het einde want de laaste 100m zijn steil.
Bardzo ładna, dość spokojna wspinaczka w bukolicznym otoczeniu, ale końcówka jest dość stroma i trzeba wiedzieć, jak zarządzać wysiłkiem, ponieważ finisz jest mocny. Widok ze szczytu jest bardzo przyjemny. Trasa obowiązkowa!
très jolie ascensions assez calme dans un cadre bucolique mais la fin est assez pentue et il faut savoir gérer son effort car le finish est costaud . La vue au sommet est très agréable. A faire absolument!
"In cauda venenum": w ogonie jad, jak mówi łacińskie powiedzenie. Szczególnie dotyczy to tej skoczni, obowiązkowego elementu Grinta Challenges, w którym brałem udział. Bardzo cicho, wąsko, czujesz się trochę odcięty od świata, ale finisz przywraca cię do rzeczywistości. Można po niej łatwo przejść do wspinaczki na pobliski przysiółek Papins, która wykończy zmęczonego rowerzystę.
« In cauda venenum » : dans la queue le venin, dit-on en latin. Cela illustre particulièrement cette côte, un passage obligé des Grinta Challenges auxquels j'ai participé. Très tranquille, étroite, on s'y sent un peu coupé du monde, mais le final ramène à la réalité. On peut aisément la faire suivre par la côte du hameau des Papins, toute proche, qui finira d'achever le cycliste fatigué.
Wow, co za górka! i co za ból! idzie spokojnie w górę... na ścianę, jedną z moich ulubionych
Wouah quelle côte ! et qu'est ce qu'elle fait mal ! cela monte tranquille ... jusqu'au mur une de mes préférées
| 7 km/h | 00:09:49 |
| 11 km/h | 00:06:15 |
| 15 km/h | 00:04:35 |
| 19 km/h | 00:03:37 |
Ta strona jest lepsza w aplikacji