| Piękna sceneria |
| 18 serpentyn |
| #60 najtrudniejsze wzniesienie w regionie Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże |
| #97 wzniesienia z największym przewyższeniem w regionie Francuskie Alpy |
| #52 najdłuższe wzniesienie w regionie Francuskie Alpy |
| #95 Średnio najbardziej strome wzniesienie w regionie Alpy Górnej Prowansji |
La Montagne de Lure z Valbelle to podjazd znajdujący się w regionie Alpy Górnej Prowansji. Ma długość 23.8 km i pokonuje 1201 m przewyższenia ze średnim nachyleniem 5%, co daje wynik trudności 686. Najwyższy punkt znajduje się na wysokości 1746 m nad poziomem morza. Użytkownicy Climbfinder opublikowali 7 recenzje tego podjazdu i zamieścili 22 zdjęcia.
Nazwa drogi: D53
4.0 przez PinoTo jest automatyczne tłumaczenie treści oryginalnie opublikowanej po holendersku.Dzień, w którym przekonałem się, że jazda na rowerze z bagażem nie jest łatwa. Wysiadł z autobusu rowerowego w Bollene ze zdecydowanie za ciężkim Bobem za rowerem szosowym. Z Valbelle (po zbyt długiej jeździe z Bollene) byłaby to tylko krótka droga w górę do gite. Kawałek po kawałku w górę Montagne de Lure. Potem zaczęła się burza z piorunami. A gite/manege okazało się być prawie na szczycie. Później znów jeździliśmy bez plecaków przy dobrej pogodzie. Piękna wsp... więcej
Witamy! Jeśli chcesz się czymś podzielić koniecznie aktywuj Twoje konto. Mail weryfikacyjny znajdziesz w swojej skrzynce pocztowej.
Jeśli chcesz przesłać swoje zdjęcia, musisz założyć konto. Zajmuje to tylko 1 minutę i jest całkowicie darmowe.
Bardzo przyjemna wspinaczka, nawet jeśli nie widać zbyt wiele widoków, ponieważ jesteśmy w dość gęstym lesie. Należy jednak uważać na nawierzchnię na pierwszych dziesięciu kilometrach, jest bardzo żwirowa i niezbyt przyjemna do jazdy.
Très belle ascensions meme si on ne voit va beaucoup la vue car on est dans une forêt assez dense. Parcontre attention au revêtement sur une dizaine de Kilomètres c'est tres granulés et pas agréable de rouler dessus.
Moja pierwsza w życiu 'prawdziwa' góra i co za wspinaczka!!!
Zaczyna się bardzo stabilnie i łagodnie, ale wkrótce osiada na 5% przez większość czasu, chociaż jest kilka stromych zboczy, szczególnie na odcinkach szpilki tuż poniżej Pas de la Graille, gdzie zyskujesz dużo wysokości w zaledwie kilku krótkich odcinkach.
Jeden z najspokojniejszych podjazdów, na jakich kiedykolwiek byłem i nawet w połowie lipca (o 8 rano) przynajmniej przez większość czasu jest tam dużo cienia. Tego dnia widziałem tylko jednego innego rowerzystę.
Większość podjazdu prowadzi przez las wąską, krętą drogą. Nawierzchnia jest wiórowa, więc stosunkowo łatwo się po niej jedzie. Dopiero po przekroczeniu przełęczy i wjechaniu na ostatni odcinek do stacji meteorologicznej jest ona wystawiona na działanie słońca, ale to właśnie wtedy można podziwiać epickie widoki na wzgórza. Nawierzchnia jest nadal dobra, ale z pewną ilością szutru. W pogodny dzień można nawet zobaczyć Ventoux.
Wskazówka: wzdłuż drogi w pobliżu startu znajduje się wiele miejsc parkingowych, jeśli jedziesz tylko na wspinaczkę.
My first ever 'proper' mountain and what a climb!!
Starts very steady and gentle but soon settles into 5% for the majority, although there are some steep pitches, especially on the hairpin sections just below the Pas de la Graille, where you gain a lot of height in just a few short sections.
One of the quietest climbs I've ever been on and even in mid-July heat (at 8am) at least there's plenty of shade for the most part. Saw only one other cyclist that day.
The majority of the climb is through forest on a narrow, winding road. Surface is chipseal so relatively easy to cycle on. It's only when you get over the pass and then get onto the last section up to the weather station that it's exposed to the sun but that's when you get the epic views across hills. The surface here is still good but with some gravel. You can even see Ventoux on a clear day apparently.
Tip: there are plenty of parking spots along the road near to the start if you are driving out to just do the climb.
Lubię myśleć, że jest to "siostrzana" wspinaczka Ventoux - w tym samym łańcuchu górskim, na jednym końcu znajduje się Gigant Prowansji, a na drugim ten z białym szczytem i masztami radiowymi. Na mapach Google można zobaczyć, jak dramatyczna jest ta góra, ogromne wyżłobienie w skale, przez które się wspinasz
Wspinaczka rozpoczyna się od bocznej drogi ze znakiem informującym, czy jest zamknięta czy otwarta (robiłem to w sierpniu, więc nie było śniegu), gdzie wyraźnie widać szczyt w oddali. Droga wznosi się równomiernie, mijając małe skupiska domów, a następnie przechodzi w las i liczne zakręty i zakręty; to długa wspinaczka, ale głównym wydarzeniem wspinaczki są trzy spinki do włosów, które znajdują się na końcu prostych jak strzała, 2-kilometrowych odcinków, najtrudniejsza wspinaczka na całej wspinaczce na około 7%. W oddali przez drzewa widać niewielkie przebłyski Alp.
Wychodzisz z pierwszego na Pas De Graille, a następnie wąż wzdłuż szczytu góry, gdy robi się kamienisty i zakurzony, aż do zwykłego szczytu ze znakiem. W dniu, w którym jechałem, było mgliście, ale widziałem to napisane, że można zobaczyć Ventoux w pogodny dzień.
Jechałem 1 godzinę z Groux Le Bains, aby wspiąć się na tę górę i było warto, moja pierwsza w życiu "duża" góra i jedna, którą chciałbym wykorzystać do jazdy tutaj, gdybym odwiedził ją ponownie.
I like to think this as a 'sister' climb to Ventoux - on the same chain of mountains, one end the Giant of Provence, the other there is this one with it's white summit and radio masts. On Google maps you can see just how dramatic the mountain is, a huge gouge in the rock through which you climb
The climb starts from a side road with a sign saying if it's closed or open (I did it in August, so no snow), where you can see the summit clearly in the far distance. It's a steady rise as you pass some small clusters of houses and then it just goes into forest and numerous bends and twists; it's a long climb but the main 'event' of the climb are the three hairpins that are at the end of arrow-straight, 2km sections, the toughest climbing of the whole ascent at around 7%. You can see small glimpses of the Alps in the distance through the trees.
You come out of the first at the Pas De Graille and then you snake along the top of the mountain, as it gets rocky and dusty to a plain summit with a sign. It was hazy on the day I rode it but have seen it written you can see Ventoux on a clear day.
I drove 1hr from Groux Le Bains to do this climb and it was totally worth it, my first ever 'big' mountain and one I'd build into a ride here if I visited again.
Rozpoczynając na północ od Sisteron, w temperaturze 39°C, pojechałem na wypożyczonym rowerze Nakamura (Intersport Sisteron, 35 €) do Valbelle i na Montagne de Lure, a następnie z powrotem (+/- 85 km). Upał prawdopodobnie odegrał rolę i nie byłem w pełni szczęśliwy i komfortowy na rowerze, ale czuję, że jest to zwodniczo trudna wspinaczka, która sprawiła, że cierpiałem o wiele mocniej niż się spodziewałem. Głównie w lesie, dopiero po dotarciu do Pas de la Graille pojawiają się ładne widoki. Brak udogodnień.
Starting just north from Sisteron at 39°C, I biked on a rented Nakamura bike (Intersport Sisteron, €35) to Valbelle and to Montagne de Lure, and back (+/- 85 km). The heat probably played a role and I wasn't completely happy and comfortable on my bike, but I feel this is a deceptively tough climb, which made me suffer way harder than expected. Mainly in the forest, only after reaching Pas de la Graille you'll have nice views. No amenities.
Dzień, w którym przekonałem się, że jazda na rowerze z bagażem nie jest łatwa. Wysiadł z autobusu rowerowego w Bollene ze zdecydowanie za ciężkim Bobem za rowerem szosowym. Z Valbelle (po zbyt długiej jeździe z Bollene) byłaby to tylko krótka droga w górę do gite. Kawałek po kawałku w górę Montagne de Lure. Potem zaczęła się burza z piorunami. A gite/manege okazało się być prawie na szczycie.
Później znów jeździliśmy bez plecaków przy dobrej pogodzie. Piękna wspinaczka z leśnymi truskawkami. Stąd pojechałem do Simiane la Rotonde i Bedoin na mój pierwszy Ventoux. Dużo spokojniejszy od cyrku, jakim stał się Ventoux.
De dag dat ik erachter kwam dat fietsen met bepakking niet eenvoudig is. In Bollene uit de fietsbus gestapt met een veel te zware Bob achter de racefiets. Vanuit Valbelle (na een te lange rit vanuit Bollene) zou het maar een klein stukje omhoog zijn naar de gite. Stukje de Montagne de Lure op. Toen begon het te onweren. En bleek de gite/manege bijna boven te zijn.
Later nog eens gereden zonder bepakking in goed weer. Mooie klim met bosaardbeien. Van hieruit naar Simiane la Rotonde en Bedoin gereden voor mijn eerste Ventoux. Veel rustiger dan het circus dat de Ventoux is geworden.
Urocza wspinaczka przez martwe spokojne lasy. Niezbyt stromy, co pozwala na wspinaczkę spokojnie rozmawiając. Dość spory dystans jednak, więc nie lekceważcie tej wspinaczki.
Heerlijke klim door doodstille bossen. Niet erg steil, daardoor kun je rustig pratend omhoog. Wel een flinke afstand, dus onderschat deze klim niet.
Mooie klim, niet te lastig daar er geen super stijle stukken inzitten, maar verkijk u zeker niet want de kilometers lopen wel flink op. Niet stoppen een de col de pas de la graille maar doorrijden tot bovenop de montagne de lure. Te voet of met mtb kan je dan nog langs het grindbaantje tot aan de zendmasten voor een practhtig zicht.
| 7 km/h | 03:24:14 |
| 11 km/h | 02:09:58 |
| 15 km/h | 01:35:18 |
| 19 km/h | 01:15:14 |
Ta strona jest lepsza w aplikacji